WITAM W MOJEJ GALERII

Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze  zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistości                 Henri Cartier-Bresson

 


Nowinki Nowinki W PRZESTRZENI / IN THE SPACE Chillout Chillout Normandia Lubelszczyzna Nowinki Veneto Nowinki
Z bloga fotografa
31 październik 2017 r.
A TO POLSKA...WŁAŚNIE
Najchętniej wcale bym nie jechała, ale dużo spraw się nawarstwiło, z nowym mieszkaniem, z samochodem, z bankami, lokatami i mniej ważnymi, prozaicznymi rzeczami. Jak zwykle w totalnym pędzie od pierwszej minuty po przekroczeniu granicy na wiecznym niedoczasie. Budzik codziennie na 4.30, żeby zdążyć, żeby dojechać. Warszawa-Lublin-Warszawa, niczym wahadłowy superexpress, nad ranem wyjazd, wieczorem powrót, ale bez wymiany załogi. A jeszcze złamana paskudnie męża noga w gipsie nie pozwalała na swobodę. Szczęście w nieszczęściu, że samochód ma o jeden pedał mniej, co było dla mnie błogosławieństwem odciążającym w czasie jazdy. Ale... zobaczyłam naocznie jak w końcu Lublin pięknieje z dnia na dzień, jak przybliża się do Europy. Na całej długości trasy mocno zaawansowane prace przy budowie dwupasmówki, piękna obwodnica okoliła miasto przebiegając w swoim ostatnim odcinku przez zielone, pozwijane taśmy pól, fantastycznie oświetlone przez jesienne, niskie słoneczko. I centrum wyremontowane z piękną fontanną na głównym placu i deptaku, i mnóstwo nowych inwestycji, i ludzie mili, uczynni... bo wiele udało się załatwić nie zaznając bezduszności urzędniczej. Okazało się, że mamy ogromne szczęście do miłych ludzi, którzy wykorzystali prywatne kontakty, żeby nam ułatwić zadania. Ciepło człowiekowi się w duszę robi, szczególnie, gdy totalne zmęczenie odbiera radość życia. Miłego dnia...:)
15 październik 2017 r.
ZŁOTA JESIEŃ W PARYŻU
Przed samym wyjazdem, koleżanka-Paryżanka powiedziała: będzie gorąco, weź sandałki. A ja w swej naiwności i przyzwyczajeniu do belgijskiej pogody zamierzałam jechać w zamszowych kozakach. Miała rację. Wprawdzie bladym świtem było mi lekko chłodno, ale gdy wysiadłam z metra na Trocadero i zobaczyłam wieżę w ciepłym blasku gorącego słońca, wiedziałam, że to będzie wyjątkowy dzień. I był, chociaż trochę inaczej niż bym chciała.

© 2017 - Barbara Wilczynska Blog  |  Mapa strony  |  Poleć stronę Portfolio Albumio.pl   |   Realizacja: Marcom Interactive