WITAM W MOJEJ GALERII

Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze  zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistości                 Henri Cartier-Bresson

 


Veneto Nowinki Chillout W PRZESTRZENI / IN THE SPACE Nowinki Chillout Toskania Normandia Lubelszczyzna Nowinki
Z bloga fotografa
10 czerwiec 2017 r.
MEDIOLAN JEST MĘŻCZYZNĄ
Wsiadałam do samolotu z potwornym bólem głowy. Chyba to wypadkowa 6 tygodni w ciągłej podróży, niedospanie, ciągłe zmiany miejsca, starty i lądowania, których się tak bardzo boję a do tego mnóstwo małych codzienności wypełniających głowę. Czuję całą sobą, że potrzebuję odpoczynku, takiego zwykłego pomieszkania w domu. Troszkę tego było: Francja od oceanu do morza śródziemnego, później od razu Portugalia... a trzy dni temu powrót z południowej Ukrainy. Z miejsca, gdzie ludzie żyją za 25 euro miesięcznie. Po tych doznaniach Mediolan jawi się jako inna planeta. Chociaż, jedno je łączy... Otóż w Odessie zaczął rozmawiać ze mną starszy pan. Stwierdził, że to nie wypada, żeby kobieta chodziła w "takich" butach. Miałam na stopach wygodne adidasy, świetne do eksploracji miasta z nierównymi chodnikami ale on uznał, że musi zwrócić mi uwagę, co powinno zaowocować wymianą ciężkich butków na zgrabne sandałki na obcasie. Świetne też do Mediolanu. I faktycznie ukraińskie kobiety od rana paradowały ubrane i umalowane tak, jakby za moment szły na całonocne party. Natomiast w Mediolanie Kobiety zachwycają całą sobą. Jedwabne sukienki i piękne szpilki noszą z taką gracją , że nawet ja-kobieta musiałam się za nimi oglądać. Uwielbiam mieć tyle czasu, żeby się nie spieszyć, żeby nie zwiedzać, tylko chłonąć całą sobą tkankę miasta... ten ruch uliczny, który niczym krwiobieg wypełnia ulice, pulsuje w upalnym szczycie zwalniając dopiero nad ranem gdy robi się nieco chłodniej. Siadam w kawiarni jak najbliżej ulicy, z lampką wina, która jest moim pretekstem i tarczą za którą się chronię, by bezwstydnie przypatrywać się innym. Przyjeżdżam tu co kilka lat od bardzo dawna, Mediolan był na czele miast w których mogłabym zamieszkać, ale teraz nie jestem już tak tego pewna. Bardzo się zunifikował, zatraca dość szybko swoje charakterystyczne cechy. Dawniej był dla mnie synonimem eleganckiego mężczyzny w fantastycznie skrojonym garniturze i błękitnej koszuli. Teraz przybiera twarz zmęczonego, zagonionego imigranta usiłującego sprzedać mi na ulicy cokolwiek: obrazki, kolorowe nitki na rękę, okulary, chustki czy podrabiane torebki. Od świtu do północy jestem zaczepiana, zagadywana i poszturchiwana. Nie lubię tego, choć w pewnym stopniu rozumiem...ale przez to coraz mniej mam miłości do miasta...coraz bardziej tęsknię do Warszawy.
10 czerwiec 2017 r.
SZANOWNE PASAŻYRY, WYKONAMY POSADKU...
Dniepr rozlewa się niczym morze na horyzoncie, słońce migocze, odbijając się w wodzie ale nasz mały samolot nie zachwyca się widokami i bardzo ostro zakręca, lecąc niziutko nad miastem. W zachodzącym słońcu błyszczą wszystkie złote kopuły cerkwi i potężny pomnik Matki Ojczyzny z mieczem i tarczą. Już na ziemi... za chwilę szalona jazda taksówkarza jeszcze bardziej podnosi mi ciśnienie. Samochody przemieszczają się niczym kolumna rządowa w zwartym szyku "na gazetę", z prędkością znacznie odbiegającą od zalecanej i dozwolonej. Trzymam się pasów, naiwnie wierząc, że mnie utrzymają w razie kolizji i dziękuję Bogu, że jest ciepła wiosna, bo wiem, że po oblodzonych, zimowych drogach jeżdżą identycznie. Walizki zabiera portier, a ja już sprawdzam jak najkrótszą drogą dojść na Majdan Niepodległości. Blisko...dwie uliczki dzielą nas od miejsca, w którym ludzie walcząc o swoje prawa zapłacili najwyższą cenę... Wtedy Majdan a później Krym był we wszystkich telewizorach świata, teraz mimo, iż wojna cały czas trwa, temat stracił swoją atrakcyjność dla mediów...:/

© 2017 - Barbara Wilczynska Blog  |  Mapa strony  |  Poleć stronę Portfolio Albumio.pl   |   Realizacja: Marcom Interactive